Tautologia i pleonazm

Jak się Wam podobają „plany na przyszłość”, „potencjalna możliwość” albo przysłowiowy już „fakt autentyczny”? Coś nie tak, ale co? Otóż plany mogą być tylko na przyszłość, bo przeszłości nie można planować, można ją tylko analizować lub wspominać. Jeśli istnieje możliwość, to już wystarczy, bo potencjał i możliwości to to samo. Jeśli coś jest faktem, to jest autentyczne, bo fakt to coś, co się wydarzyło. Jedno słowo w każdym wyrażeniu wystarczy.

A co powiecie o „poprawności i zgodności z normą” albo o „wynikach negatywnych i nie do przyjęcia”? Że w porządku? Nie, nie w porządku. Poprawność jest, oczywiście, zgodna z normą, bo inaczej nie wiedzielibyśmy, że jest poprawna – to normy wyznaczają poprawność. Jeśli wyniki są negatywne, to są nie do przyjęcia – kto chciałby je przyjąć! W tych wypadkach stosujemy albo pierwszy, albo drugi wyraz: albo "poprawność", albo "zgodność z normą"; albo "wyniki negatywne", albo "wyniki nie do przyjęcia".

Zdarza się nam pisać takie rzeczy i nawet ich nie zauważamy. Coraz częściej stosujemy w języku nadmiar, zarówno słów („poprawność i zgodność z normą”), jak i treści („potencjalna możliwość”, „plany na przyszłość”). Niestety, nie zyskujemy nadmiaru informacji, a raczej przeciwnie.

Wystarczy pisać wolniej albo czytać tekst po napisaniu (kto ma na to czas?!), może zauważymy błędy językowe. Jakie? Nadmiar słów to tautologia – „poprawność i zgodność z normą” – a nadmiar treści to pleonazm – „plany na przyszłość”.

A jak byście nazwali taki tekst:
„przyszli tegoroczni absolwenci” ("przyszli" nie jest czasownikiem)?

Magdalena Otlewska

Profesjonalnie zajmujemy się redakcją i korektą tekstów. Skorzystaj z fachowej pomocy! 
Porozmawiaj z redaktorem online
skontaktuj się z nami redakcja@bezbledu.pl
zatelefonuj  67 215 37 67.

Ten serwis używa cookies. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.